W ostatnich dniach doszło do kolejnych przypadków oszustw metodą „na pracownika banku”. Dwie mieszkanki Siedlec padły ofiarami przestępców, którzy podszywali się pod przedstawicieli instytucji finansowych i wykorzystując manipulację oraz presję czasu, doprowadzili do utraty łącznie blisko 80 tysięcy złotych.
Pierwsze zdarzenie miało miejsce 9 lipca. 53-letnia kobieta odebrała telefon od mężczyzny podającego się za pracownika działu bezpieczeństwa banku. Rozmówca poinformował ją, że ktoś miał próbować wykonać nieautoryzowane przelewy z jej konta. Aby uwiarygodnić swoją historię, oszust powoływał się na wiadomości SMS otrzymywane przez kobietę podczas rozmowy.
Przestępca przekonał pokrzywdzoną, że jedynym sposobem zabezpieczenia pieniędzy jest natychmiastowa wypłata wszystkich środków i przekazanie ich w bezpieczne miejsce. Kobieta, pozostając cały czas na linii z oszustem, udała się do wskazanego banku w Warszawie. Ze względu na obowiązujące limity wypłaciła 20 tysięcy złotych w kasie oraz dodatkowo 8,5 tysiąca złotych z bankomatu.
Następnie zgodnie z instrukcjami rozmówcy przekazała gotówkę mężczyźnie podającemu się za kuriera. Oszust zapewnił ją, że pieniądze zostaną zabezpieczone na specjalnym koncie. Dopiero kolejnego dnia kobieta skontaktowała się samodzielnie z bankiem i dowiedziała się, że padła ofiarą oszustwa.
Do kolejnego przestępstwa doszło dzień później. Tym razem 47-letnia kobieta została zmanipulowana przez osoby podające się za pracowników banku. Oszuści przekonywali ją, że doszło do włamania na jej konto oraz że konieczne jest wykonanie ich poleceń w celu ochrony zgromadzonych środków.
Kobieta, wierząc w przedstawioną historię, przekazywała kolejne kody BLIK. W efekcie przestępcy uzyskali dostęp do pieniędzy i spowodowali stratę w wysokości 51 tysięcy złotych. Pomimo zapewnień oszustów, że środki zostaną zwrócone następnego dnia, pieniądze nie wróciły na konto.
Oba przypadki pokazują, że oszuści wykorzystują przede wszystkim emocje, strach i presję czasu. Podszywając się pod pracowników banków, próbują wzbudzić zaufanie i skłonić swoje ofiary do podejmowania szybkich decyzji.
Należy pamiętać, że prawdziwy pracownik banku nigdy nie poprosi o przekazanie gotówki kurierowi, podanie kodów BLIK lub kodów autoryzacyjnych, danych do logowania ani przelewanie pieniędzy na tak zwane „bezpieczne konto”. Nie będzie również wymagał pozostawania przez cały czas na połączeniu telefonicznym.
W przypadku otrzymania podejrzanego telefonu dotyczącego zagrożenia dla rachunku bankowego należy zachować spokój, zakończyć rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem, korzystając z oficjalnych numerów kontaktowych. Ważne jest również, aby nie przekazywać żadnych poufnych danych osobom kontaktującym się telefonicznie.
Policja apeluje o ostrożność i przypomina, że chwila zastanowienia oraz samodzielna weryfikacja informacji mogą uchronić przed utratą oszczędności.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.