Zażelazna: strażacy na głębokościach

0
Kot, Fot: Pixabay

Wczoraj wieczorem ratowano kota z użyciem sprzętu alpinistycznego.

29 września o godz. 19.07 do wyschniętej studni w miejscowości Zażelazna w gminie Domanice wpadł kot. Zwierzak co prawda spadł na cztery łapy, ale nie był już w stanie się samodzielnie wydostać, bo od powierzchni dzieliło go aż 25 metrów.
Na miejsce przybyła OSP Przywory Duże, a później jednostka ratowniczo-gaśnicza z Siedlec.
- Żeby uratować kota, konieczne było użycie specjalistycznego sprzętu alpinistycznego i przeszkolonych ratowników. Potrzebne były też wiedza, doświadczenie i zimna krew - informuje Paweł Kulicki, rzecznik prasowy siedleckiej straży pożarnej. - Wykorzystano linę 200-metrową i system tzw. zbloczy, a jako stanowisko zjazdowe posłużył trójnóg ratowniczy. Wcześniej druhowie zbadali atmosferę w studni. Na szczęście zawartość tlenu wyniosła 20,3%, więc niebezpieczeństwo nie było duże - dodaje rzecznik.
Kot, cały i zdrowy, został ewakuowany na zewnątrz, po czym przekazano go właścicielce.