W miejskiej dżungli, gdzie trawniki zwykle mają ambicję być idealnie przystrzyżone „na jeża”, czasem pojawia się miejsce, które postanawia żyć własnym życiem – i robi to całkiem świadomie.
Łąka kwietna przy Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach jest właśnie takim przykładem. Zamiast równej, zielonej „fryzury” rośliny rosną tu według własnych zasad, tworząc kolorową i nieco dziką kompozycję, która bardziej przypomina naturalny festiwal niż klasyczny trawnik.
W tej przestrzeni kwiaty, trawy i zioła prowadzą coś w rodzaju nieustannego spotkania integracyjnego dla owadów zapylających. Pszczoły i motyle mają tu wyraźnie lepszy kalendarz niż niejeden człowiek – zawsze coś kwitnie, zawsze jest gdzie „zajrzeć na nektar”.
Łąka kwietna nie tylko dobrze wygląda, ale też udaje, że koszenie trawy nie jest tu potrzebne. Dzięki temu rośliny mogą spokojnie rosnąć, a przy okazji oszczędzana jest woda i praca ogrodnicza, co zdecydowanie poprawia jej „work-life balance”.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.