reklama

Przysięga na Pismo Święte miała uchronić przed utratą pieniędzy

Opublikowano:
Autor:

Przysięga na Pismo Święte miała uchronić przed utratą pieniędzy - Zdjęcie główne
Autor: KMP Siedlce

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z SiedlecSeniorka z Siedlce padła ofiarą oszustów podszywających się pod funkcjonariuszy służb. Przekonana, że uczestniczy w tajnej akcji, przez kilka miesięcy przekazywała im pieniądze, tracąc oszczędności życia.
reklama

Mieszkanka Siedlce padła ofiarą oszustów podszywających się pod funkcjonariuszy policji i prokuratora. Kobieta przez kilka miesięcy wykonywała ich polecenia, wierząc, że uczestniczy w tajnej operacji przeciwko przestępcom. Straciła ponad 150 tysięcy złotych.

Do seniorki zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako policjant. Poinformował ją, że jej dane trafiły w ręce przestępców planujących włamanie na jej konto bankowe. W trakcie rozmowy dołączyła kolejna osoba, podająca się za prokuratora. Przekonano ją, że trwa tajna akcja wymierzona w grupę oszukującą osoby starsze, a ona może pomóc w zatrzymaniu sprawców.

Warunkiem udziału w rzekomej operacji miała być całkowita tajemnica. Kobieta usłyszała, że nie wolno jej informować nikogo o sprawie – nawet rodziny ani pracowników banku. W pewnym momencie polecono jej przysiąc na Pismo Święte, że zachowa wszystko w sekrecie i „zabierze tę wiedzę do grobu”. To utwierdziło ją w przekonaniu, że uczestniczy w poważnych działaniach służb.

reklama

Od lutego do kwietnia 2025 roku seniorka realizowała kolejne instrukcje przekazywane telefonicznie. Wypłacała oszczędności z banków, wpłacała gotówkę we wpłatomatach oraz wykonywała przelewy na wskazane rachunki. Oszuści tłumaczyli, że pieniądze muszą zostać „zabezpieczone” jako dowód w sprawie lub trafić na specjalne konto kontrolowane przez policję.

Podczas rozmów była instruowana krok po kroku, gdzie ma się udać, co powiedzieć w banku oraz jaki tytuł wpłaty wpisać. Zdarzało się, że w pobliżu bankomatów pojawiali się nieznani jej mężczyźni, którzy oferowali pomoc przy wpłatach. W pewnym momencie polecono jej także sprzedać biżuterię i przekazać uzyskane środki na potrzeby rzekomej akcji.

Łącznie kobieta przekazała oszustom kwotę przekraczającą 150 tysięcy złotych. Ponieważ mieszka sama, nikomu nie powiedziała o całej sytuacji. Jak później przyznała, czuła się zobowiązana do dochowania tajemnicy. Dopiero w maju lub czerwcu zaczęła nabierać wątpliwości i zrozumiała, że mogła paść ofiarą przestępstwa. Sprawa została zgłoszona organom ścigania.

reklama

Policja przypomina, że funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy ani wypłacanie gotówki w ramach prowadzonych działań. W przypadku podejrzanego telefonu należy natychmiast się rozłączyć i samodzielnie zadzwonić pod numer alarmowy 112 lub do najbliższej jednostki policji.

Zdarzenie to pokazuje, że ofiarą oszustwa może stać się każdy, szczególnie osoba działająca w dobrej wierze i przekonana, że pomaga służbom.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo