Spór nie dotyczy wyłącznie zmiany parafii. W tle znajdują się plany przeniesienia klubokawiarni na barkę na Wiśle, zakupu domu rekolekcyjnego na Maderze oraz nieporozumienia dotyczące terminu przeprowadzki. Szczególnie istotne są dwie kwestie: czy przełożeni wiedzieli o inicjatywach duchownego i czy rzeczywiście sam poprosił o przesunięcie przenosin.
Polska Prowincja Salwatorianów poinformowała, że ks. Główczyński ma opuścić parafię św. Michała Archanioła w Piastowie i rozpocząć posługę jako wikariusz oraz katecheta w sanktuarium w Trzebnicy. Według zakonu decyzję podjęto 20 marca 2026 roku. Przełożeni twierdzą, że pierwotnie duchowny miał przenieść się 1 lipca, ale sam poprosił o zmianę terminu na 1 listopada, aby uporządkować działalność i przekazać ją osobom świeckim.
W oświadczeniu zakonnicy odnieśli się również do planów zakupu barki i domu rekolekcyjnego na Maderze. Podkreślili, że ks. Główczyński nie otrzymał zgody na żadną z tych inwestycji. Przywołali pismo z 16 maja 2026 roku, w którym przełożony prowincjalny formalnie zakazał ich realizacji. Jednocześnie zapewnili, że wobec duchownego nie mają zastrzeżeń moralnych ani finansowych.
Ksiądz przedstawił zupełnie inną wersję wydarzeń. W odpowiedzi opublikowanej na Facebooku zarzucił przełożonym rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji. Twierdzi, że od trzech miesięcy w każdy wolny dzień pracował nad inicjatywami dla młodzieży, a przełożeni wiedzieli o jego działaniach. Zaprzeczył również, że sam poprosił o przesunięcie przeprowadzki na listopad. Nie krył oburzenia, że zakon przedstawił sprawę w taki sposób.
Wpis księdza polubiło 26 tys. użytkowników platformy.
Główczyński zapowiedział, że 4 listopada opublikuje skany korespondencji mailowej, które mają potwierdzić jego relację. Dwa dni później? Nie – konferencję prasową na barce zaplanował na 7 listopada. Zaprosił na nią dziennikarzy, przełożonych i osoby związane z jego inicjatywami.
Duchowny zapowiedział jednocześnie, że przeprowadzi się do Trzebnicy i podporządkuje decyzji zakonnych władz. Nie zamierza jednak milczeć w sprawie konfliktu. Jak napisał: „Ślubowałem posłuszeństwo. Ale nie milczenie”.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.