Pierwsze zostało utworzone w jednym z akademików przy ul. Żytniej. Przebywają tam niektórzy pacjenci Szpitala Miejskiego. Drugie może zostać zlokalizowane w innym akademiku.
Chodzi o budynek przy ul. Bema, który od lat stoi nieużywany. Miasto rozważało utworzenie tam izolatorium już wcześniej, ale wymagało to kosztownego przystosowania budynku do tego rodzaju zadań.
Teraz magistrat znalazł jednak sponsora, który odpowiednio dostosuje armaturę sanitarną w budynku na wypadek, gdyby miasto musiało tam ulokować kolejnych chorych. W razie potrzeby nowe izolatorium będzie więc mogło zostać oddane do użytku.