Reklama

Reklama

Segregacja sanitarna górników? Spółka LW Bogdanka odpowiada

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Segregacja sanitarna górników? Spółka LW Bogdanka odpowiada - Zdjęcie główne

Od lewej poseł Jakub Kulesza, prezes LW Bogdanka Artur Wasil

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Szkolenia stacjonarne dla pracowników LW Bogdanka tylko z certyfikatem covidowym. - To segregacja pracowników - twierdzi poseł Konfederacji. - Nie możemy narażać bezpieczeństwa i zdrowia naszych pracowników - odpowiada kopalnia.

Reklama

Od wtorku obowiązuje zarządzenie prezesa kopalni w sprawie obowiązku posiadania przez pracowników podmiotów zewnętrznych aktualnego certyfikatu Covid w celu podejmowania działań rozwojowych i udziału w szkoleniach wewnętrznych organizowanych przez Lubelski Węgiel „Bogdanka” S.A. w formie stacjonarnej.

O wyjaśnienia dotyczące tej sprawy zarząd kopalni poprosił lubelski poseł Konfederacji, Jakub Kulesza, który stwierdził, że pracownicy Bogdanki „zostaną wykluczeni z możliwości rozwijania swoich umiejętności”.

- Pojawia się pytanie, co wtedy? Czym skutkuje brak możliwości działań rozwojowych? Utratą stanowiska czy utratą możliwości awansu lub stratami finansowymi? A co z poszanowaniem prywatności pracownika i podstawowych przepisów Kodeksu pracy, które tego pracownika chronią? Co z prawem do zachowania tajemnicy medycznej? - pyta poseł. 

I dodaje: - Zarządzenie jest odbierane przez pracowników jednoznacznie. Jak twierdzą, zaczyna się od zakazu szkoleń dla niezaszczepionych. Górnicy nawet nie chcą myśleć co będzie następne. Mają poczucie, że wprowadzony sanitarnym ma dzielić ludzi na lepszych i gorszych, na tych z prawami i bez. Osoby, które nie wezmą udziału w szkoleniach, zapewne będą zaszeregowane na niższe stanowiska, a co za tym idzie otrzymają niższe niż dotychczas wynagrodzenie.

Oświadczenie LW Bogdanka

W oświadczeniu rzeczniczka LW Bogdanka, Dorota Choma pisze: „Nieprawdą jest, że LW Bogdanka pozbawia pracowników prawa do rozwoju zawodowego. Taka krzywdząca opinia pojawia się w wypowiedzi pana posła Jakuba Kuleszy, jednak nie ma ona odzwierciedlenia w naszych regulacjach wewnętrznych. Wszyscy pracownicy bez względu na to czy są zaszczepieni, czy nie - mają prawo do rozwoju i brania udziału w szkoleniach. Po pierwsze – nie ma mowy o obowiązkowych szczepieniach i nigdy takiego pomysłu nie było. Szczepienia są dobrowolne. Po drugie – należy mieć na uwadze, że spełnienie warunku do udziału w szkoleniach zewnętrznych, warsztatach, kursach, konferencjach, studiach podyplomowych i doktoranckich oraz udział w szkoleniach wewnętrznych (szkolenia wstępne/okresowe, kursy specjalistyczne, kursy podnoszące kwalifikacje zawodowe) w formie stacjonarnej następuje poprzez: posiadanie przez pracownika statusu osoby zaszczepionej pełną dawką szczepienia, posiadanie statusu ozdrowieńca, otrzymanie negatywnego wyniku testu na wirusa SARS-CoV-2 wykonanego metodą Real Time RT- PCR na 2 dni przed dniem rozpoczęcia szkolenia, warsztatu, itp." - pisze Dorota Choma. 

"Po trzecie – wprowadzone regulacje mają na celu umożliwienie udziału pracowników Spółki w szkoleniach stacjonarnych, pomimo obowiązującego na terenie Polski stanu epidemii związanej z wirusem SARS-CoV-2. Spółka dołoży starań w celu umożliwienia udziału online w szkoleniach wewnętrznych, tj. szkoleniach wstępnych/okresowych, kursach specjalistycznych oraz kursach podnoszących kwalifikacje zawodowe, o ile charakter i zakres takich szkoleń będzie na to pozwalać. Podkreślamy, przy szkoleniach online, które się odbywają nie ma obostrzeń covidowych" - dodaje rzeczniczka. 

I podkreśla, że takie rozwiązania są podyktowane również sytuacją pandemiczną w powiecie łęczyńskim, gdzie wciąż przybywa osób zakażonych. "Nie możemy dopuścić do sytuacji, kiedy będziemy mieli problem z obłożeniem, a tak będzie w przypadku „odmrożenia zupełnego” szkoleń. Mieliśmy tego przykład, kiedy na 22 osoby biorące udział w kursie jedna była zakażona, konsekwencją była kwarantanna nałożona na 13 osób (niezaszczepionych), pozostali wrócili do pracy, w przypadku kwarantanny dla wszystkich mielibyśmy utrudnienia w działaniu oddziałów górniczych. Nie możemy dopuścić do zatrzymania funkcjonowania zakładu, nie możemy też narażać bezpieczeństwa i zdrowia naszych pracowników. Udało nam się to do tej pory trwania pandemii wierzymy, że tak będzie i teraz" - pisze Dorota Choma.

Kopalnia odniosła się również do zarzutu dotyczącego tajemicy medycznej. "Pracodawca opiera przetwarzanie informacji o stanie zdrowia (w postaci tzw. unijnego certyfikatu Covid) na zasadzie wyjątku biorąc pod uwagę art. 9 ust. 2 lit. a RODO - w tym przypadku przetwarzanie opiera się na dobrowolnie, świadomie i konkretnie udzielonej zgodzie wyrażonej z inicjatywy pracownika” - informuje rzeczniczka LW Bogdanka. 

 

 

 

Artykuł pochodzi z portalu tubalecznej.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy