Pogoń Siedlce na dopingu - grzmiały nagłówki ogólnopolskich mediów pod koniec października 2019 roku. Polska Agencja Antydopingowa wszczęła postępowanie, w wyniku którego zawieszonych zostało siedmiu piłkarzy drugoligowca. W konsekwencji posadę stracił Daniel Purzycki, który na Mazowsze trafił zaledwie kilka miesięcy wcześniej. Pierwotnie pełnił funkcję dyrektora, by od 10 do 29 października prowadzić zespół jako trener. W wyniku zastosowania niedozwolonej metody, infuzji dożylnej, zawieszeni na okres sześciu miesięcy zostali: Artur Balicki, Piotr Smołuch, Aya Diouf, Kacper Falon, Sebastian Krawczyk, Tomasz Margol i Marcin Kozłowski.
Wspomniani gracze wystąpili w siedmiu kolejnych spotkaniach siedlczan, a pokonane w tym czasie przez biało-niebieskich Resovia i Skra Częstochowa domagały się walkowerów. To spowdowałoby ogromne przetasowania w i tak niezwykle ciekawych rozgrywkach. Komisja Dyscyplinarna Polskiego Związku Piłki Nożnej zdecydowała się odłożyć karę na kolejne rozgrywki. Pogoniści rozpoczną je z sześcioma "oczkami" na minusie.
Jedenastka Bartosza Tarachulskiego rozpocznie kampanię 2020/21 z ujemnym kontem, niezależnie od tego, jak zakończy się wciąż trwający sezon. Aktualnie Piotr Marciniec i spółka są na dziewiątym miejscu (42 punkty) w II lidze i mają realne szanse na awans do barażu o awans do Fortuna I Ligi. Szósta Bytovia ma bowiem na koncie 44 oczka. Jedenastka z Jana Pawła II nie może być również pewna ligowego bytu - 15. w stawce drugoligowców Lech II Poznań traci do siedlczan zaledwie dwa punkty.
W sobotę o 17:00 Pogoń zagra z Górnikiem Łęczna w ramach 31. kolejki II ligi.