W Ministerstwie Klimatu i Środowiska trwają prace nad rozwiązaniem aby każde gospodarstwo domowe, które znalazłoby się w odległości do 1000 metrów od wiatraka otrzymywało 20 tys. zł rocznie. Środki na ten cel miałyby pochodzić od inwestorów, którzy wpłacaliby je na specjalny fundusz partycypacyjny zarządzany przez gminy.
Jak ustawa wejdzie w życie inwestor byłby zobligowany do tego aby wpłacać na ten fundusz rocznie 20 tys. zł za każdy 1 MW mocy zainstalowanej farmy. Rozwiązanie to jest aprobowane i oczekiwane przez inwestorów działających w branży wiatrakowej. „Zgodnie ze stanowiskiem Ministerstwa Klimatu i Środowiska nie ma jeszcze ustaleń co do dokładnych terminów publikacji projektu, skierowania go do konsultacji publicznych oraz przyjęcia przez Radę Ministrów” – mówi Małgorzata Żmijewska Kukiełka, prezes Fundacji Green Transition Hub. „To rozwiązanie na pewno sprzyjałaby poparciu mieszkańców bo bardzo często na to właśnie zwracają uwagę wskazując, że nie jest sprawiedliwe, że mają wiatrak obok domu a nie mają z tego żadnej korzyści – dodaje Małgorzata Żmijewska - Kukiełka.
Wiatraki a krajobraz – czy faktycznie to problem?
Żeby odpowiedzieć na pytanie czy wiatraki psują krajobraz trzeba się zastanowić czy psują go bardziej niż tablice reklamowe przy drogach, kominy, linie wysokiego napięcia?
Fakty są takie, że wiatraki na terenach rolniczych i przemysłowych dołączyły do innych elementów krajobrazu, które na co dzień widzimy: budynków, kominów, słupów reklamowych, linii energetycznych. Konstrukcja, kolor, rozmieszczenie w terenie są tak zaprojektowane aby wiatraki były nowoczesnymi technologicznie i estetycznie urządzeniami wkomponowanymi w nasz krajobraz
Również estetyka turbin wiatrowych przestaje być kontrowersyjna. Dla coraz większej liczby ludzi symbolizują one nie uciążliwość, lecz nowoczesność, odpowiedzialność za klimat i postęp technologiczny. W niektórych regionach Europy farmy wiatrowe są wręcz uznawane za element atrakcyjny wizualnie i stanowią część lokalnych szlaków turystycznych lub edukacyjnych.
Powstanie elektrowni wiatrowej wymaga dobrego partnerstwa pomiędzy gminą a deweloperem, jak i skutecznego sfinalizowania wielu procedur administracyjnych. Wiatraki na horyzoncie to zatem dowód, że dana gmina potrafi efektywnie współpracować z inwestorami i jest otwarta na nowoczesne inwestycje z innych branż. OZE stanowi koło zamachowe lokalnej gospodarki – kolejne inwestycje, nowe atrakcyjne miejsca pracy i rosnące wpływy do budżetu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.