Reklama

Paulina Smaszcz-Kurzajewska: Wiem, co sprawdza się w moim związku. Trudno mi jednak doradzać moim synom

Opublikowano: pt, 22 wrz 2017 08:30
Autor:

Paulina Smaszcz-Kurzajewska: Wiem, co sprawdza się w moim związku. Trudno mi jednak doradzać moim synom - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kultura Dziennikarka jest mamą 20-letniego Franciszka i o 9 lat młodszego Juliana. Podkreśla, że ma z synami bardzo dobry kontakt, ale w relacjach z nimi stara się nie przekraczać pewnych granic – nie wybiera im znajomych, a starszemu — nie sugeruje, z jakimi dziewczynami powinien się spotykać ani też nie doradza w sprawach miłosnych. Natomiast zawsze, jeśli tylko jej dzieci potrzebują zwierzyć się komuś ze swoich rozterek czy problemów, jest gotowa je wysłuchać i wesprzeć.

Paulina Smaszcz-Kurzajewska podkreśla, że czas poświęcony dzieciom zawsze był dla nich największą świętością i w tej kwestii nie pozwalali sobie na żadne zaniedbania. Dzięki temu udało im się stworzyć z synami partnerską relację opartą na miłości, zrozumieniu i dużej dawce tolerancji. Rok temu Franciszek pochwalił się z kolei na Instagramie swoją dziewczyną. Para spędzała wtedy wakacje w Grecji. Połączyło ich nie tylko uczucie, lecz także wspólna pasja – gra w polo. Kurzajewska przyznaje, że obydwoje z mężem mocno kibicują synowi w sprawach damsko-męskich, ale nie mają dla niego w zanadrzu uniwersalnych złotych rad.

– Każdy z nas ma jakąś receptę na swój związek i swoją wrażliwość. Wiem, co sprawdza się w moim związku i w mojej relacji, ale trudno mi doradzać moim synom. Ja raczej się przyglądam, a oni wiedzą, że zawsze jestem, gdy chcą się podzielić szczęściem i sukcesem. Jak chcą podzielić się porażką i smutkiem, też jestem, ale nie ingeruję, nie dopytuję – mówi agencji Newseria Paulina Smaszcz-Kurzajewska, dziennikarka.

Paulina Smaszcz-Kurzajewska podkreśla, że w wychowaniu synów największy nacisk zawsze kładła na nauczenie ich szacunku do innych, wybaczania, otwartości spojrzenia i samodzielności. Jej zdaniem najważniejsze jest ustalenie zasad i konsekwentne ich przestrzeganie.

Chciałabym tak przygotować ich do życia – i to sprawdziło się w przypadku mojego dorosłego syna, żeby wyszli z domu i potrafili ugotować, posprzątać, poprasować, uprać i zadbać o swoją kobietę. Wtedy czuję, że są do tego życia przygotowani. Taką mamą staram się być – mówi Paulina Smaszcz-Kurzajewska.

Dziennikarka podkreśla, że Franek bardzo pomagał jej w opiece nad młodszym bratem i mimo sporej różnicy wieku jest między nimi silna więź.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE